Aktualny numer

Artykuły

Archiwum

O Nas

Prenumerata

Reklama

Kontakt

Linki

Poprzedni 

Następny

Następny artykuł

Ochrona zwierz±t poddawanych do¶wiadczeniom w ¶wietle prawa i norm etycznych

         Warunkiem uczestnictwa w Unii Europejskiej jest m.in. uaktualnienie i przestrzeganie norm prawnych kompatybilnych z normami obowi±zuj±cymi w państwach członkowskich Unii. Ochrona ¶rodowiska naturalnego jest jednym z priorytetowych warunków, które musz± być spełnione. Zgodnie z Ustaw± o ochronie zwierz±t, wydan± w roku 1997, rozpoczęła działalno¶ć Krajowa Komisja Etyczna ds. Do¶wiadczeń na Zwierzętach oraz lokalne komisje etyczne. Wszystkie jednostki naukowe, dydaktyczne, pracownie (m.in. testuj±ce leki itp.) musz± spełniać warunki ustawowe aby uzyskać certyfikat komisji etycznej, bez którego nie będ± mogły kontynuować działalno¶ci. W jakim stopniu ww. jednostki spełniaj± aktualne wymagania ustawy - okaże się, kiedy komisje etyczne rozpoczn± działalno¶ć.

         Wielk± strat± dla nauki byłoby, gdyby komisje etyczne musiały kwestionować działalno¶ć zakładów naukowych w zakresie prowadzenia do¶wiadczeń na zwierzętach. Działalno¶ć komisji będzie niew±tpliwie kontrolowana, również przez organizacje międzynarodowe państw UE. Dostosowanie warunków pracy i planowanych badań zgodnie z ustaw± powinno wyprzedzać ocenę przeprowadzan± przez komisje etyczne. Mam nadzieję, że działalno¶ć komisji etycznych zostanie przyjęta z pełn± aprobat±, nie tylko przez ¶rodowisko naukowe, ale również przez szerokie grono społeczne, którego wyznacznikiem postępowania s± normy etyczne.

         ¦wiadomo¶ć ekologiczna pozwala zrozumieć, że ochrona ¶wiata zwierzęcego jest warunkiem przetrwania również gatunku homo sapiens, a zależy od opanowania kryzysu etycznego, którego następstwem jest kryzys ekologiczny, społeczny, gospodarczy i polityczny. Zwierzęta poddawane do¶wiadczeniom, nazywane do¶wiadczalnymi lub laboratoryjnymi, "ofiarowuj±" człowiekowi cierpienie i życie. Jest to najwyższa ofiara jak± złożyć może istota żyj±ca. Człowiek my¶l±cy u schyłku XX wieku, eksplorator zasobów ziemi i wszystkiego, co na niej żyje, staje wobec problemu, czy to, co czyni dla rozwoju cywilizacji zgodne jest nie tylko z obowi±zuj±cym prawem, ale również z normami etycznymi.

         Od ponad 20 lat toczy się w ¶wiecie ostry spór między zwolennikami i przeciwnikami wykorzystywania zwierz±t do do¶wiadczeń naukowych. W USA po¶więca się rocznie ok. 22 miliony zwierz±t (szczurów, myszy, ptaków, kotów, psów i innych), w Wielkiej Brytanii ok. 3 miliony, w innych krajach s± to również ilo¶ci bardzo znaczne.

         Pytanie czy zwierzęta mog± cierpieć zadał po raz pierwszy angielski adwokat Jeremi Bentham dopiero w roku 1780. W historii ludzko¶ci epokowe odkrycia możliwe były "dzięki" cierpieniom i ¶mierci zwierz±t. Tysi±ce badaczy, którzy przyczynili się do postępu cywilizacyjnego, osi±gnięcia swoje zawdzięcza eksperymentom na zwierzętach. Obserwacje struktur i funkcji żywych organizmów pozwoliły na¶ladować przyrodę i tworzyć bardzo skomplikowane konstrukcje, które niestety doskonało¶ci± nie dorównuj± pierwowzorom. Mimo znacznego postępu w nauce i technice, konstrukcja komórki, podstawowej struktury organizmu, a tym bardziej zespołu komórek reaguj±cych podobnie jak najprostsze organizmy żywe, nie leży w zasięgu obecnych możliwo¶ci człowieka.

         Próby wykorzystywania ro¶linnych i zwierzęcych tkanek dla ratowania życia ludzkiego maj± już dług± historię. Chińczycy od dawna stosowali leczenie ubytków kostnych u ludzi implantami z drzewa. W roku 1682, w Rosji, dokonano transplantacji ko¶ci czaszki psa człowiekowi. GroĽba ekskomuniki spowodowała usunięcie wszczepionej ko¶ci. W XIX wieku żabi± skórę wykorzystywano do leczenia oparzeń. Epokowe odkrycia: Harveya o kr±żeniu krwi "Exertitacio anatomica de motu cordis et sanquinis in animalibus", Pawłowa, Pasteura, Fleminga i wielu innych były wykonywane na zwierzętach.

         Obecnie tysi±ce zakładów naukowych na całym ¶wiecie prowadzi badania z zakresu fizjologii, farmakologii, immunologii, genetyki, biochemii, mikrobiologii, chirurgii i innych, celem wykorzystania rezultatów badań dla lecznictwa nie tylko ludzi, ale również zwierz±t.

         Ponad 300 chorób odzwierzęcych stanowi problem dla człowieka.

         W miarę rozwoju nauki odkrywaj± się nowe perspektywy wykorzystania żywych organizmów nieludzkich. Manipulacje genetyczne pozwol± w najbliższej przyszło¶ci na transplantację narz±dów zwierzęcych człowiekowi. Zdaniem uczonych amerykańskich, liczba samych przeszczepów serca w USA mogłaby sięgn±ć 400 tysięcy rocznie. Dzisiaj głównym czynnikiem ograniczaj±cym transplantację narz±dów ludzkich jest ich dostępno¶ć. W USA na przeszczep narz±dów czeka 53 tysi±ce osób. Mniej niż połowa ma szansę. Pozostali umieraj±. Zastosowanie narz±dów zwierzęcych mogłoby rozwi±zać ten problem. Wiele wskazuje na to, że w ci±gu kilku lat możemy być ¶wiadkami największej rewolucji w medycynie od czasu wynalezienia penicyliny. Ksenotransplantacja stworzy perspektywy wydłużenia życia człowieka. Czy człowiek zrezygnuje z tych możliwo¶ci?

         Czy możliwa jest zupełna eliminacja eksploatacji zwierz±t w badaniach naukowych i procesie nauczania?

         Wydaje się, że na obecnym etapie rozwoju nauki jest możliwe, a nawet konieczne znaczne ograniczenie eksploatacji zwierz±t w badaniach naukowych. Zupełna eliminacja zwierz±t z tej działalno¶ci jest trudna, ponieważ nie można hamować rozwoju nauki rozwi±zuj±cej życiowe problemy człowieka w zmieniaj±cym się ¶wiecie. Trudno jest powstrzymać rozwój przemysłu spożywczego, farmaceutycznego i innych. Trudno jest zahamować proces edukacji.

         Przeprowadzaj±c do¶wiadczenia na zwierzętach należy:

·        przestrzegać zasad etycznych

·        postępować zgodnie z prawem

·        wykorzystać postęp w metodach badawczych

·        działalno¶ć musi wynikać z faktycznych potrzeb społecznych

·        rozwijać i wykorzystywać metody alternatywne.

 

         Wrażliwo¶ć ludzka jest selektywna. Łatwiej człowiekowi konsumować mięso, chodzić w skórzanym obuwiu niż akceptować do¶wiadczenia, mimo, że w każdym przypadku zadajemy cierpienie i ¶mierć. Niestety, każdy z nas jest konsumentem substancji wytworzonej przez inne gatunki ro¶linne i zwierzęce. Do¶wiadczenia to konsumpcja informacji uzyskiwanej w wyniku reakcji organizmu. Jeste¶my ogniwem łańcucha troficznego, okre¶lani jako konsumenci ostateczni. Po ustaniu procesów życiowych służymy przyrodzie substancj± organiczn±, tworz±c± nowe życie. Zgodnie z prawem biologicznym, ¶mierć jest nieunikniona, je¶li wynika z faktycznych potrzeb utrzymania własnego życia. Wydaje się mało prawdopodobne przekształcenie całej ludzko¶ci w typ wegetariański, jak również zupełna eliminacja zwierz±t z badań biologicznych, mimo różnic gatunkowych zachodz±cych między człowiekiem a zwierzętami. Wielkie podobieństwa procesów zachodz±cych w organizmach ludzkich i zwierzęcych, niemożno¶ć na¶ladowania ich z uwagi na ich wielk± złożono¶ć powoduje, że zupełna eliminacja zwierz±t z do¶wiadczeń jest niemożliwa na obecnym etapie. Chc±c zaspokoić odczucia humanitarne, musieliby¶my dysponować metodami alternatywnymi w pełnym zakresie zastępuj±cymi żywy organizm.

         Metody alternatywne, zgodnie z projektem ustawy Europejskiego Centrum Stosowania Metod Alternatywnych przy UE, oznaczaj± każde nowe postępowanie, które albo zastępuje żyj±ce zwierzęta, albo redukuje ich liczbę, chroni±c je przed niepotrzebnym cierpieniem. Głównym celem Centrum jest analiza i ocena metod alternatywnych, jak również koordynacja na szczeblu międzynarodowym możliwo¶ci ich wykorzystywania.

         Uczestnicz±c w procesie rozwoju cywilizacyjnego, całkowite powstrzymywanie się człowieka od zadawania cierpień przerasta jego możliwo¶ci. Powstaje problem, gdzie postawić granice tego, co konieczne, a przez to dopuszczalne, a nawet nakazane. Człowiek zawdzięcza istnienie innemu istnieniu, żyje kosztem innego życia. Zachodzi wyraĽna dychotomia między prawem natury a prawem etycznym zawieraj±cym imperatyw, nakaz miło¶ci, współczucia, lito¶ci, chronienia istot pozaludzkich.

         Na tak ustanowiony porz±dek człowiek może wpływać, przyjmuj±c odpowiedzialno¶ć wobec wszystkiego, co żyje. Jest to minimum moralne, objaw dobrej woli w stosunku do istot zdolnych do cierpienia.

         Spo¶ród wielu nurtów współczesnej ekologii, dotycz±cej relacji między człowiekiem a przyrod±, najbardziej przekonywuj±cy jest pogl±d uznaj±cy prawa dla wszystkich form ¶wiata zwierzęcego, ro¶linnego, mineralnego. Cały wszech¶wiat stałby się podmiotem prawa chronionym przez człowieka.

         Od zarania dziejów ludzko¶ci dobro i zło pozostaje do dyspozycji człowieka my¶l±cego, jako cechy genetyczne, jak i kształtowane w życiu osobniczym. Jednym ze wskaĽników ile dobra wobec szerz±cego się zła jest w człowieku, s± zachowania ludzkie w przypadku brutalnie zadawanej ¶mierci.

         Etyka kształtuje ¶wiadomo¶ć, że proces niszczenia życia innych, ponad konieczn± potrzebę, nie znajduje uzasadnienia, jest poważnym wykroczeniem przeciw naturze. Kodeks etyczny nie jest wynalazkiem człowieka. Jest prawem wpisanym w naturę, respektowanym przez zwierzęta o wiele bardziej, niż kodeks ludzki przez ludzi.

         Postawa życiowa człowieka powinna wyrastać z tego, co nazywamy czci± dla życia. Istot± dobra jest życie utrzymywać, życiu sprzyjać i życie wznosić na najwyższy poziom. Złem jest życiu szkodzić, życie niszczyć i hamować w rozwoju - głosi zasada etyki Schweitzera.

 

         Stoj±c na stanowisku antropocentryzmu ekologicznego należy dostrzegać zmiany postawy człowieka do innych istot żywych jako przejaw godno¶ci człowieka. Z tych założeń powinny wypływać nakazy moralne czynienia dobra. Przejaw nieobojętno¶ci na cierpienie zwierz±t jest okazj± do urzeczywistnienia doskonało¶ci własnej osobowo¶ci. Naszym bliĽnim nie jest jedynie drugi człowiek, ale każda żywa istota. Tak sformułowana etyka czci dla życia oznacza nowy sposób afirmowania ¶wiata, a także postęp duchowy i etyczny człowieka. Prawda, że człowiek powinien traktować siebie nie jako pana, lecz brata stworzeń, musiała doj¶ć do głosu. Powinna się ona ujawniać jako energia oddziałuj±ca na bieg historii i prowadzić nas w epokę humanitaryzmu. Pełne rozeznanie etyczne daje uczucie zadowolenia. Zło, jakie człowiek wyrz±dza istotom pozaludzkim czynione może być jedynie z konieczno¶ci, nigdy bezmy¶lno¶ci, okrucieństwa czy obojętno¶ci.

         Normy etyczne, jako prawo wpisane w naturę, były przyczyn±, że eksploatacja zwierz±t do¶wiadczalnych ujęta została w normy prawne. Karta praw zwierz±t, wydana przez UNESCO, była jednym z podstawowych aktów prawnych chroni±cych zwierzęta. W roku 1956 UNESCO powołało międzynarodowy komitet do spraw zwierz±t laboratoryjnych (ICLA), w skład którego weszli: Międzynarodowa Unia Nauk Biologicznych (IUBS), Nauk Medycznych (CIOMS), Unia Nauk Fizjologicznych (IUPS), Walki z Rakiem (VICC), Nauk Biochemicznych (IUB), w ¶cisłej współpracy ze ¦wiatow± Organizacj± Zdrowia (WHO). Członkami Komitetu zostali również członkowie Akademii Nauk wielu państw.

         W roku 1979 Komitet przekształcił się w Międzynarodow± Radę do Spraw Wiedzy o Zwierzętach Laboratoryjnych (ICLAS), zadaniem którego jest koordynacja w skali ¶wiatowej. W Polsce istniej± dwa o¶rodki referencyjne podlegaj±ce ICLAS - w Warszawie i Wrocławiu.

         W roku 1959, w oparciu o ustawę z roku 1928 o ochronie zwierz±t, wydano rozporz±dzenie Ministra Szkolnictwa Wyższego w sprawie okre¶lenia warunków i sposobu dokonywania do¶wiadczeń oraz trybu wydawania zezwoleń na prowadzenie do¶wiadczeń. W ci±gu ok. 50 lat pracy naukowej i dydaktycznej nie zdarzyło mi się, aby ktokolwiek ż±dał ode mnie i kolegów zezwolenia na prowadzenie do¶wiadczeń, czy dokonywał kontroli. Brak kontroli przez lata nie oznacza, że nagminnie naruszano normy etyczne i prawo. Zdarzały się przypadki drastyczne, ale starano się je naprawić. Okres ten należy już do historii.

         W roku 1997 ustawa o ochronie zwierz±t, rozdz. 9, ¶ci¶le precyzuje procedury do¶wiadczalne z użyciem zwierz±t. W przygotowaniu s± akty wykonawcze. Obecnie powstaj± krajowe i lokalne komisje etyczne, których zadaniem jest przestrzeganie praw i zasad etycznych. Jestem przekonany, że działalno¶ć komisji etycznych zmniejszy cierpienia zwierz±t do¶wiadczalnych. Mamy nadzieję, że prawo i normy etyczne będ± przestrzegane.

         Musimy zdawać sobie sprawę, że wiele naszych zakładów naukowych wymaga znacznych nakładów finansowych, aby spełniać warunki ustawowe. Wielu naszych pracowników naukowych, szczególnie młodych, powinno uzupełnić wiedzę z zakresu etyki.

         Wiele ludzi o dużej wrażliwo¶ci, zaangażowanych w ochronę zwierz±t, nie zawsze zdaje sobie sprawę, że problem zwierz±t do¶wiadczalnych to rozbudowana już dzisiaj dziedzina nauki, skupiaj±ca wielu specjalistów, których celem jest przestrzeganie norm etycznych i prawnych.

         Aby spełnione zostały postulaty prawne i normy etyczne wymagane jest:

- przygotowanie kadry naukowej do korzystania z nowoczesnej aparatury,

- wysoki poziom etyczny pracowników naukowych,

- unowocze¶nienie pracowni (aparatura; bezbolesne, małourazowe metody),

- pełne wykorzystanie informacji naukowej o wykonywanych już do¶wiadczeniach,

- unowocze¶nienie dydaktyki (eliminacja demonstracji na materiale żywym) - zastosowanie nowoczesnych metod audio - wizualnych, symulacji itp.,

- działania komisji etycznych (kontrole, zatwierdzanie planów badawczych).

 

         Nowa era, która ma wyzwolić pozytywn± energię w stosunkach międzyludzkich, poczucie jedno¶ci wszystkich istot i harmonię człowieka z ziemi± i kosmosem przez odrzucenie wszystkiego, co narzucił racjonalizm, zwłaszcza kartezjański, o¶wieceniowy, mamy nadzieję rozpoczęła się. Selekcji należy poddać tradycję. Coraz bardziej potrzebny jest nowy paradygmat wiedzy, w którym poznanie empiryczne ł±czy się z intuicj±, metody analityczne syntetyzowane s± elementami nauk praktycznych z filozofi±, a podstaw± ich jest ¶wiatopogl±d ekologiczny, tzw. ekologia głęboka, bliższa filozofii nie poprzestaj±cej na hasłach i apelach, ale życiu wedle warto¶ci. Pełna ¶wiadomo¶ć ekologiczna wyklucza czynienie sobie ziemi "poddan±". ¦wiat, w jakim żyjemy, to składowa współzależnych zjawisk biologicznych, psychologicznych, społecznych i ¶rodowiskowych. Aby go okre¶lić wła¶ciwie, potrzebna jest perspektywa ekologiczna.

 

                                                                  prof. dr hab. Remigiusz Węgrzynowicz